|
Blog Artura Hajzera |
![]() |
Jedziemy w Himalaje czyli...z życia krawca odcinek 1. |
W Karakorum, pod Broad Peakiem zimą 2008/09 z ataku szczytowego zgonił mnie wiatr (link do archiwum wyprawy). Znawcy od obliczeń mówią, że w takich warunkach jak na filmie (link do filmu), przy temp. – 40 stopni celcjusza i wietrze 60 km/h, temperatura odczuwalna wynosi minus 70 stopni. Rzeczywiście, zimno bardzo penetrowało. Czuliśmy, że się wychładzamy, że robi się groźnie i że trzeba rozbijać namiot, i że długo to nie może trwać. Byliśmy na granicy hipotermii. Nasze doskonałe i grube kombinezony puchowe wiatr zdołał przeniknąć przez każdy najdrobniejszy szef. Teraz gdy już wiadomo, że zimą w Karakorum ruszymy znowu (www.polskihimalaizmzimowy.pl) , dopracowanie kombinezonów stało się rzeczą najważniejszą. Więc pracujemy. Na zdjęciach poniżej widać – pokrywamy warstwę puchową jeszcze jedną, pozbawioną szwów warstwą materiału.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Przy pracy nad kombienezonem w gronie konstruktorów i menadżerów produktu
Tak więc jeszcze Polska nie zginęła póki my szyjemy :). Dzień jak co dzień: praca, hobby, praca. Robimy to co lubimy, to co potrzebujemy, to na czym się znamy: fun and money. Czyli sama radość. W sumie od zawsze mam duszę krawca – nie menadżera -, a sprzęt i odzież to taki konik – no i te góry – zajmowało mnie to od małego. Poniżej dowód z cyklu „w starym kinie” – świeżo odgrzebany filmik z udziałem samej Wandy Rutkiewicz – rok 1987.
(Dziś, 12 maja, mija akurat 18 lat od dnia zaginięcia Wandy)
Ostatnie zmiany: 12.05.2010
wróćKomentarze:
| Nie odnaleziono |
Dodaj swój komentarz


















