|
Blog Kacpra Tekieli |
|
Zimowo w Tatrach c.d. |
Czekając na Antona zdecydowałem się pójść samotnie na Wariant Zimowy Prawego Żeberka.
Niestety ostatnie opady śniegu uniemozliwiły płynne pięcie się w górę - mimo braku asekuracji
ostateczny czas wyniósł 2,5h czyli tyle w ile sprawny zespół dwójkowy powinien to zaliczyć.
fot.Kacper Tekieli
Jeden z moich instruktorów powiedział: "jeśli chesz żywcować to unikaj trawersów". Rzeczywiscie
to najbardziej nerwowe miejsce całej drogi, taki trójkowy crux :) fot.Kacper Tekieli
Nie był to "idealny" żywiec - przez cały czas miałem w pogotowiu całą asekurację, łacznie z liną
której końcówka wystawała mi z plecaka. fot.Kacper Tekieli
Drugiego dnia wybralismy się na Żebro Rzepeckich. Jak sie okazało, był to typowy mikst, sporo
trawy, gdzieniegdzie miekki lód, a w dolnej częsci sporo drytoolu. Choć końcówka drogi bardziej
przypominała bieżnię to pierwsze dwa wyciagi pożarły sporo naszego czasu i energii. Na zdjeciu:
Anton Titov wybija pierwszego haka. fot. Kacper Tekieli
Anton Titov kończy pierwszy wyciąg Żebra Rzepeckich. fot.Kacper Tekieli
Zarówno pierwszego jak i drugiego dnia, powrót przez zbocza Granatów był czysta przyjemnością.
Tym razem pogoda w Tatrach rozpieszczała. fot.Kacper Tekieli
Trzeciego dnia wybór padł na Płn. Filar Świnicy. Mimo poruszania się w trójce, czas ukończenia drogi uważam za dobry (3,5h). Ostatnio Filar robiłem dwa lata temu w kwietniu. Zapamiętałem tę drogę jako ciekawą i w kilku miejscach wymagającą - nie wiem czemu... Na zdjeciu: Bogdan Krzysztyniak i Anton Titov. fot.Kacper Tekieli
Tekieli,Titov,Krzystyniak na północnym wierzchołku Świnicy. Mimo zgody chłopaków na gonienie czasu tego dnia, uważam, że nawet w zespole trójkowym (nie mówiąc nawet o solowym) można to zrobić o wiele szybciej. fot.Kacper Tekieli
Ostatnie zmiany: 19.01.2011
wróćKomentarze:
| Nie odnaleziono |
Dodaj swój komentarz













